W międzyczasie mieliśmy też pietra związanego z Piesem,

bo przyszła pora (znaczy przyszła dawno, ale jakoś nam było nie po drodze) wyczyścić mu zęby…
Baliśmy się, że ze względu na wiek może nie przeżyć narkozy, ale głupi jasio mu nie zaszkodził, a po bezkrwawym czyszczeniu ultradźwiękami Pieso jest pachnący i zęby ma najbielsze z nas wszystkich:) Ale tuż przed tym, gdy Robert zabrał Piechula do pani dr, oboje nas bolały kiszki ze zdenerwowania;)

Przed wyjazdem został obcykany w towarzystwie i bez:

Robienie porządku z paszczęką okazało się proste i niestraszne, więc teraz pora na Belfegora:)

Komentarze

Skomentuj:
SDQUE
 
 
w_miedzyczasie_mielismy_tez_pietra_zwiazanego_z_piesem.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika