Wczasy w schronisku dla zwierząt

Pamiętacie, jak kiedyś pisałam, o czym marzyłam w dzieciństwie? To było przy okazji tłumaczenia Guciowi, że nie może zrobić infrastruktury kolejowej na podwórku. No więc… dziecięce marzenia się spełniają! W obu domach, razem z naszymi, mieliśmy 9 psów! I oczywiście 4 koty.

jeszcze przed najazdem

Domek na górce przeżył najazd paluszaków. Trzy siostry, wolontariuszki ze schroniska na Paluchu, przywiozły swoje psy i narzeczonych;) Przyjechała 16 letnia Pegi w ubranku po operacji listwy mlecznej, której kibicowałam, bo w zime już ledwo chodziła - taki stary pies na schroniskowym betonie, wiadomo. Marysia, ta sama, która opiekowała się Bilbo i mi go przywiozła pod dom, zabrała Pegi do siebie. Kasia 6 lat temu zabrała szczeniaka Psotę, a Dorota po pobycie u nas w styczniu wzięła koleżankę Bilbo z boksu - Foksi! Foksia mieszkała w schronisku 9 lat:( Była tak bojaźliwym, nieufnym psem, że długo nie nadawała się do adopcji.

próba zrobienia im zdjęcia razem:)

Tak więc Bilbo spotkał się z Foksi w Zawadach, wszyscy czekaliśmy na ten moment z ciekawością, a psy… Co to niby za dziwna, niespotykana sprawa? No przecież wiadomo, była Foksi w boksie to i jest w Zawadach, normalka:) Co ci ludzie tak się ekscytują? A że wolontariuszki Bilbusia też tu są? Znaczy wszystko w porządku!:)

Ale nastrój zaaferowania i tak był, zresztą jak inaczej przy tylu psach. I spróbujcie wtedy zrobić im zdjęcia!

więcej w albumach Spróbujcie sfotografować 6 psów!, Padł rekord - 9 psów w Domku i Pod tulipanem i Najazd paluszaków

zdjęcia Marcina od Igi (ostatnie zdjęcie kociej furtki od strony jeziora w wersji surowej, jest już niebieska, ale zapomniałam uwiecznić)

Niestety, nasi goście z górki chodzili na plażę gminną nie mogąc znieść tego widoku, a raczej braku widoku:(

to się nazywa widzenie tunelowe…

a to swobodne przejście

W każdym razie emocji było mnóstwo, po tych atrakcjach rezydenci odpoczywali

widzicie Wilkusia pod kołderką z belfegorowego ogona?

więcej w albumie Gdy słońce i wiatr

Komentarze

Monika, North Carolina, 2016/05/09 18:21
Skoro bylo az TYLE PSOW - to nikogo zapewne nie dziwila niska temperatura w pensjonacie, i moglo byc (przy remoncie) zimno jak w psiarni. Dla fajnych psow wszystko warto zrobic.
ania, 2016/05/09 21:44
Paluszaki były w Domku na górce, a tam ciepło jak w ulu:) reszta też miała ciepło, bo Andrzej chodził po piecach i palił zawzięcie! Więc psiarnia wciąż tylko w pogróżkach Roberta do naszych psów ("bo wam psiarnię wybuduję")
Skomentuj:
IPRYH
 
 
wczasy_w_schronisku_dla_zwierzat.txt · ostatnio zmienione: 2016/05/08 23:13 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika