28 kwietnia - 6 maja 2007

czyli

Wielka majówka

upłynęła pod znakiem słońca, zimnego wiatru i nocnego mrozu.

Za to dopisali turyści. I ci, którzy odwiedzali naszą galerię, i warsztatowicze, i pensjonatowi goście. A niektórzy nawet łączyli pierwsze z drugim lub drugie z trzecim. Na naszym parkingu zaroiło się od srebrnych samochodów a pod koniec majówki Galeria Wiejska świeciła pustkami.

A z cicha pęk Robert z panem Romanem kontynuowali prace przy nowej kuchni (na razie to tylko płyta betonowa, na której stanie drewniana, oszklona dobudówka od strony jeziora).

Szczupaki brały… ale się urywały. Oczywiście były taaaakie.

Kwiaty, które z okazji rozpoczęcia sezonu schodzą ze strychu (lub przyjeżdżają ze sklepu ogrodniczego) do wiaty, na ganek a w tym roku i przed pensjonat, każdego wieczoru wędrowały na noc pod dach aby rano z powrotem robić wrażenie, że jest miło i ciepło :) Za to zasiane póki co do doniczek cukinie (po tym jak kilka razy wymarzły w warzywniaku w połowie maja) wrażenia robić nie chciały i nawet za szybą nie chciały wykiełkować - najwyraźniej nie miały zamiaru pchać się na taki lodowaty świat:

Na pensjonacie mimo zimna zakwitł tulipanek - poszkliwione kafle z nazwą pensjonatu, które od zeszłego lata walały się po pracowni, doczekały się przyklejenia we wnęce po oborowym okienku, ale dopiero ostatniego dnia majówki, czego nasi goście nie doczekali, mieszkali więc w budynku bezimiennym :)

Koty głównie ćwiczyły spanie równoległe w ciepłym od pieca pokoju, choć Wilkuś czasem udawał się na gościnne występy do pensjonatu.

W pracowni włączyliśmy farelkę i nasi dzielni warsztatowicze oddawali się ceramicznej twórczości. Natala z Olą zgrabiałym rękoma z uporem szkliwiły kafelki:

a z Antonim lepiły gliniane naczynia:

Kafelki które powstały (gliniane rzeczy jeszcze się suszą) do obejrzenia tu od strony 12 do 19.

Komentarze

Skomentuj:
ZRMPI
 
 
wielka_majowka.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika