9 kwietnia 2007

Wielkanoc w Zawadach

Czas leci jak głupi. Jak co roku jeszcze Mikołaj nie zjedzony, a już pora na wielkanocną ptaszynę.

Wyciągnęliśmy więc nasze kurczaki, nieco przechodzone, jeden nawet jakby chciał powiedzieć, że ma dość świętowania :) ale mus to mus, obowiązek do koszyczka wzywa!

A potem komuś na górze pomyliły się święta :)

Na gwiazdkę nie było grama śniegu, za to wielkanocny poranek przywitał nas białą kołderką. Nie powiem, żeby ktokolwiek z nas, łącznie z psami, był z tego powodu szczęśliwy. Psy wręcz patrzyły na nas w z wyrzutem: „przecież miała być już wiosna!”

Ale o 12.00 wszystko prawie wróciło do normy.

I dom…

I ławka pod domem z przygotowaną ziemią do sadzenia roślin…

I nowo posadzone jałowce na parkingu…

I zawadzkie tulipany…

I żonkile przy bramie.

Niestety w poniedziałkowy poranek znowu było biało, ale szare niebo, więc za jakiś czas lało jak na lany poniedziałek przystało.

Komentarze

Swietne sa te przed i po, 2008/03/25 05:14
Zdjecia wspaniale! - jak przed odchudzaniem i po diecie... Czuje sie, jakbym ogladala wlasnie kronike wypadkow pogodowych. Pozdrowienia - Monika z Louisiany
Monika z Louisiany, 2008/03/25 05:17
Nasze kurczaczki tez nieco sterane zyciem i uzyciem. Ledwo sie chca do swieconki przyznac...
Skomentuj:
PBIBN
 
 
wielkanoc_w_zawadach.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika