Wiosenne niusy przyrodnicze

Wiosna jak to u nas nierychliwa, ale coś tam zaczyna się zielenić.

Tuż przed Wielkanocą, jak donosiłam, mieliśmy regularną zimę i było to o tyle niezwykłe, że gdy rano wypuszczałam Lodzię, było kompletnie biało a ptaszki śpiewały. Na ośnieżonych schodach kuchennych przysiadła ropucha i to też było niezwykłe.

Gdy przyjechali goście, śnieg leżał tylko na północnych stokach, czyli pod pensjonatem:) aż pytali, czy specjalnie na ich przyjazd nawieźliśmy. Ale w tym roku byli od nas lepsi! Hania ze Szczecina przysłała taką oto wielkanocną fotkę:

Na Wielkanoc wróciły też pliszki - późno w tym roku!

Myszy też zrobiły porządki świąteczne;)

czego one tam nie mają w tym gnieździe! - głównie podszerstek Belfegora i kotów i jakieś sprute dywany! (muszę zrobić wizję w naszych zapasach!)

Gdy wróciłam, na jeziorze lodu ani śladu - NARESZCIE! (w Wielkanoc miejscami jeszcze była otoczka)

i zakwitły i u nas krokusy:

A u Ewy z Wielkopolski jak zwykle jest czego zazdrościć - nie tylko zieleniej, ale i wielkie kamienie do obsikiwania!

Ale ja już tęsknię za mniej sprzyjającą aurą
dla kleszczy
śmieciarzy i gównorobów wokół jeziora
kretynów na kładach i innych warczących
i innych nikomu niepotrzebnych żyjątek…

Komentarze

Ewa U., 2012/04/16 23:19
W tym roku jakoś wyjątkowo pogoda robi z Polski dwie różne strefy klimatyczne. Linia graniczna przebiega gdzieś tak pośrodku i chyba w poprzek. Śnieg widziałam przez chwilę tej zimy, tarniny już kwitną moje ulubione, pliszki kiwają ogonkami co najmniej od miesiąca, o krokusach dawno zapomniałam, trawę właściwie powinnam już skosić tu i tam, w wielkanocny poniedziałek żaby w nadwarciańskich chaszczach kumkały w najlepsze, a sumbociany to normalna rzecz, już w parach. Sumbocian to wielkopolski gatunek ptaka, który wymaga objaśnienia, nie mogę sobie darować, bo jest równie smaczny jak złoczyha. I też wszedł do słownika. Córka koleżanki, jako miejskie dziecko, dużo czasu spędzała na wsi u babci. Wiejskie dzieci widząc przylatujące wiosną bociany wołały: sum bociany! sum bociany! Mała przybiegła do domu i oznajmiła: Babciu, babciu, sumbociany przyleciały!
A u Was, sumbociany już są?
Pozdrawiam
ania, 2012/04/17 00:06
a sum, sum, też w parach:)
Skomentuj:
VHCMW
 
 
wiosenne_niusy_przyrodnicze.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika