Wybijamy się

Najpierw postawiliśmy basenik,

ale poszedł w odstawkę…

potem dziadek dorobił huśtawkę dla starszych dzieci,

ale też poszła w odstawkę…

bo przybył wreszcie…

niecierpliwie oczekiwany…

prezent na urodziny Gucia (wcześniej, żeby zdążył się nacieszyć z Ignasiem)…

stawiany również stadnie:)

najpierw przetestowany przez najcięższą w towarzystwie;)

złośliwi mówią, że wreszcie się wybiłam:)

potem zabezpieczony na wypadek wypadających bokiem dzieci…

aż wreszcie nastąpił ten moment, gdy dzieciarnia została wpuszczona!!!

Gustaw w piżamie, bo ostatecznie trampolina była gotowa bardzo późno, a Gucio nie chciał iść się kąpać i spać bez inauguracji. Poszedł się kąpać tylko pod warunkiem, że już w piżamie będzie mógł wrócić.

A następnego dnia rano obudził się o siódmej i jak tylko otworzył oczy, wykrzyknął „Na trampolinę!”
Wpuszczamy więc dzieci do środka, zapinamy z zewnątrz i mamy spokój:)

większe zdjęcia z trampoliną na Chcesz się wybić? Skocz do Zawad!:)

Właściwie z niej nie schodzą:)

(Jeśli włączycie głośniki, podsłuchacie niezwykle interesującą rywalizację słowną:))

Nawet dziś, choć padało, trampolina była wycierana i było skakane!

A teraz uwaga, informuję, jak można stać się szczęśliwym posiadaczem tej wspaniałej zabawki! Należy wziąć puszkę i postawić ją na szafie. Następnie wrzucać do niej, jak się sobie przypomni, wszystkie dwójki i piątki, które ma się w portmonetce. Nam zajęło to z 3 lata, ale tylko dlatego, że wrzucanie przeplatane było długimi okresami sklerozy. Przez ostatnie kilka miesięcy przyspieszyliśmy, choć ja jeszcze dokładnie nie miałam sprecyzowanego celu. Ale gdy przyszła wiadomość z gruppona, że za połowę ceny sklepowej mogę kupić super trampolinę z certyfikatami bezpieczeństwa i 10-letnią gwarancją na sprężyny, postanowiłam spełnić marzenie życia i przy okazji sprawić wnukowi frajdę na urodziny. Nie mówiąc o agroturystycznej atrakcji:) Zupełnie bezboleśnie zebraliśmy 680 zł, wydaliśmy 559 więc jeszcze troszkę zostało!
Trampolina jest BOSKA!!!

Komentarze

Monika, North Carolina, 2013/06/28 23:22
Ale macie frajde! Pozazdroscic!
Ewa U., 2013/06/29 11:10
Należałoby jeszcze rozwiązać kwestię podawania jedzenia bez otwierania zabezpieczającej siatki i przyjmować zapisy na turnusy kolonijne.
ania, 2013/06/29 14:12
wolałabym nie;)
Ewa U., 2013/06/29 15:00
Ale dlaczego? Przecież towarzystwo siedziałoby w środku! Robert na pewno wykombinuje jakiś sprytny podajnik gastronomiczny - nalewałabyś jakąś paciaję bez wychodzenia z domu. A na noc pokrowiec na wierzch.
ania, 2013/06/29 15:15
Zapominasz o dźwiękach, jakie towarzystwo wydaje:)
Ewa U., 2013/06/29 16:10
Pokrowiec byłby dźwiękoszczelny. Grubszy na noc, cieńszy na dzień. Przepuszczałyby tylko powietrze, a nie dźwięki. A gdyby komuś udało się wyjść, jest przecież Lodzia!
ania, 2013/06/29 16:12
Siatka wokół nie jest dźwiękoszczelna, a gdyby szczelnie zakryć, byłyby to ostatnie kolonie w życiu;)
Ewa U., 2013/06/29 20:11
Ojtam, szukasz dziury w całym! Dzieci lubią namioty! Przecież przepuszczałby powietrze!
Monika, North Carolina, 2013/06/30 15:59
Fajne plany, Ewo...
ola z Katowic, 2013/06/30 20:12
Coś mało kociarni na rzecz dzieciarni ;)pozdrawiam wakacyjnych
Skomentuj:
YCXOJ
 
 
wybijamy_sie.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/09 23:36 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika