Wyjechała wszelka dzieciarnia z podwórka

ale zanim…

Trampolina spowszedniała, choć z braku lepszych zajęć zawsze można było na nią wskoczyć,

natomiast kolejna porcja pensjonacikowej dzieciarni, miesiąc tylko młodszy Mikołaj i jego siostra, sześcioletnia Weronika, brała udział w socjalizacji Gustawa;)

A że wiek 4 lat pod pewnymi względami jest trudny, bo to rozkwit fazy fallicznej, czas popisywania się,

rywalizacji (biada, gdy „przeciwnik” jest nieco słabszy),

nieuzasadnionych fobii (straszne rośliny w jeziorze nie pozwalające pływać, potworne żaby w łazience nie pozwalające samemu zrobić siku, motyle-ludojady, przez które samemu nie można bawić się na dworze…), wymuszania sposobami trudnymi do wytrzymania dla otoczenia, itd, itp… łatwo nie było. Fajne było to, że gdy tylko dominujący Gucio wyjechał, Mikołaj pokazał, że też tak potrafi:)

Komentarze

ola z Katowic, 2013/07/15 09:15
Wyobraźnia Gucia jak widzę jest bezgraniczna!
Monika, North Carolina, 2013/07/23 09:23
Gucio to doslownie skora zdjeta z Borysa. Widzac dzis Gucia, przypominam sobie Borysa, gdy biegal u nas po podworku. Ten sam urok!
Skomentuj:
APWBR
 
 
wyjechala_wszelka_dzieciarnia_z_podworka.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika