28 października 2009

Wynurzamy się z szarości

Dziś Bozia, czy kto tam zawiaduje pogodą, odpuściła nam. Bo przez ostatni tydzień, jak nie lepiej, nic poza szarym i mokrym nie było nam dane. Psy snuły się po domu, wyskakiwały na szybkie siku, jedynie na spacerach udawały, że nic sobie nie robią z deszczu. Tylko po powrocie Lodzia z Piesem domagały się wytarcia ręcznikiem. Ale dziś światełko w tunelu czyli na niebie, skrawek błękitu a nawet tęcza!

Kopciuszek wciąż jest z nami i nie wiemy, co to oznacza, czy to, że zima przyjdzie późno, czy też pomieszało mu się w głowie. Robert ma jeszcze wersję, że kopciuch zrobił wizję lokalną na naszym strychu w stodole i uznał, że ma zapasy much na całą zimę, więc przyoszczędzi na podróży w te i wewte.

Po świecie generalnie fruwają teraz ptaki, co i rusz jakieś kaczki robią przystanki na jeziorze, a na polach przysiadają jakieś dziobaki. Dziś przysiadło na naszej lipie stado kwiczołów…

… a potem odleciało.

Jednak słonko na niebie nie oznacza ciepła. Przeciwnie. Gdy odsłania się kołderka chmur, wkracza mroźny wyż. Lodzia trzęsie się a tak bardzo by chciała uczestniczyć w robotach podwórkowych. Jedyne wyjście zakutać się w koc.

Bo na podwórzu dzieją się bardzo ciekawe rzeczy! Robert przycina kafle do blatu w kuchni Magdy, Borysa i Gutka. Blat póki co na podłodze w naszej pensjonatowej kuchni, bo tylko tam mamy tyle miejsca pod dachem (na wypadek kolejnego deszczu), żeby poprzymierzać co i jak ma być.

Nie ma lekko - tulipanowa indoktrynacja nie do uniknięcia! (Końcowy efekt można podziwiać na stronie galerii )

W międzyczasie Robert był dwa dni w Warszawie, wrócił nocnym PKSem, co oznacza powrót do Zawad o 4.30 rano, więc musiał trochę odespać. Pieski tak się stęskniły, jakby go miesiąc nie było. Rano przepuściły atak, Lodzia mimo zakazu wchodzenia do łóżka umyła Robertowi uszy i kazała wstawać.

Komentarze

Ania...znad morza, 2009/10/28 19:49
Ale ta Lodzia jest smieszna.....Poza tym czuje sentyment do tego imienia, bo moje obie babcie mialy na imie Leokadia, w skrocie Lodzia. Pozdrawiam.
Monika, North Carolina, 2009/10/31 07:12
Ta Lodzia nie tylko jest smieszna. Ona jeszcze do czystosci zacheca - przez poranne dokladne szorowanie uszu Robertowi.
Skomentuj:
LHFJW
 
 
wynurzamy_sie_z_szarosci.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:27 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika