2 października 2015

Wyrok sądu i natury

Wciąż pływam, choć zima zapukała już w okienko. A dziś zatrąbił listonosz, bo przywiózł list z sądu. Pierwszy przymrozek był przedostatniej nocy. Cukinie i pomidorki koktajlowe poszły pod płachtę, ale zanim się zorientowaliśmy w temperaturach, część nieco przymarzła. Za to wyrok sądu nieco nas ubawił;)

taki widok był o 7 rano, miałam więc dużą zagwostkę, czy iść po południu pływać… ale poszłam!

Wciąż nie przyjmuję do wiadomości, że to koniec. Ubranka neoprenowe nadal w drodze (kupiłam dwa na aukcjach, jedno na cieplejsze dni;), drugie z długim rękawem i nogawkami), pływam więc wciąż w kostiumie i nie powiem, coraz bardziej zbliżam się do morsa. Tylko takiego, co pływa na drugą stronę i z powrotem, a nie - wchodzi i wychodzi. Ale posiwiałe widoki z rana przypomniały, jaka pora roku nieubłaganie nadchodzi:(

więcej większych zdjęć w albumie Stało się...:(

Ten rok jest borowikowy i rydzowy. Nasza plantacja rydzów już nie pod jedną a kilkoma sosenkami, jemy więc rydze w maśle na śniadanie. Andrzej dalej znosi pełne kosze (wyjechał w niedzielę i wrócił w środę).

Robert robi płot przed zimą

ale jak zwykle po sezonie budowlanym pozostaniemy w niedosycie. Zaplanowane na lato/jesień prace wykonane może w połowie. Moim zdaniem w mniejszej. Te spektakularne - sauna, domek-sławojka na narzędzia ogrodnicze, grill… nie doczekały. Robota paliła się w rękach do jakiegoś czasu, dopóki płomienie nie zgasły w alkoholowym ciągu pomocników. Robert musi robić wszystko sam, a sam oznacza DUŻO MNIEJ.

Na podwórzu jesiennie, nieroby i gałgany korzystają z ostatnich promieni słońca:

Marcinki jak zwykle dopisały

a ja powoli żegnam się z pracownią:

uzupełniam braki w magnesach, które w tym roku okazały się hitem, a przy okazji pitaszek i rybka na ścianę

Wróćmy do wyroków. Z jednej strony sprawiedliwość wygrała…

„Sąd Rejonowy w Olecku II Wydział karny… po rozpoznaniu w postępowaniu nakazowym sprawy z wniosku Komendy Powiatowej w Olecku przeciwko wiadomo komu
obwinionego o to, że

1) (…) zagrodził swoją nieruchomość w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegowej Jeziora Głębokie, w ten sposób, że postawił słupki oraz siatkę ogrodzeniową, wchodząc około 3 metry w lustro wody.
2) (…) uniemożliwił swobodny dostęp do wód Jeziora Głębokie dla Roberta M., w ten sposób, że ogrodził swoją posesję, wchodząc w lustro wody z siatką i słupkami na odległość około 3 metrów oraz wypuścił dwa agresywne psy na swoją posesję, które uniemożliwiały przejście wzdłuż linii brzegowej jeziora.
tj. za wykroczenie z art. 194 pkt.2 oraz art. 193 pkt.2 ustawy o prawo wodne

przyjął, że na podstawie zebranych dowodów okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości i na postawie art. 93 paragraf 1 i 2 kpw

I. Obwinionego wiadomo kogo uznaje się za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 193 ustawy prawa wodnego i w zw. z art. 9 paragraf 2 kw art.24 paragraf 1 i 3 kw…
i teraz uwaga, uwaga!… wymierza mu się karę grzywny w wysokości 2000 (dwa tysiące złotych);
II. na podstawie tralalala zwalnia obwinionego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych i określa, że ponosi je w całości Skarb Państwa”

Z drugiej, przyznacie, że finał jest zabawny. Dla naszych sąsiadów 2 tysiaki to pierdnąć, więc hulaj dusza, prawa nie ma. Ogrodzenie dalej będzie stało jak stoi, do następnej rozprawy, po której znowu odpalą zasądzone 2 tys. grzywny i tak w nieskończoność.
Zapewne Forest padł ofiarą tego wyroku, czyli w pojęciu co poniektórych (jestem pewna, że tę bajeczkę sprzedają sąsiedzi swoim dzieciom) nas, bo przecież my jesteśmy winni temu, że nie może sobie biegać jak Pan Bóg, sorry, Jahwe, przykazał, po naszych łąkach i okolicy i musiał zostać wywieziony. List z sądu datowany jest na 23 września, znaczy wyrok zapadł wcześniej o czym ich prawnik sąsiadom dawno doniósł. Teraz szykują z całą pewnością odwołanie, bo przecież teraz psów nie ma, buc Max bez Foresta sam boi się zbliżać do płotu, a co dopiero chodzić na lumpki. Tylko szczeka ku utrapieniu tych, co mają otwarte do snu okna, całymi nocami, by dodać sobie otuchy, bo każdego szmeru z lasu się boi. Problem w tym, że wciąż tam jest i wciąż ma nieograniczony dostęp do brzegu, który nadal jest niedostępny, bo siatka wchodzi w wodę a bezprawna furtka wychodząca na naszą plażę jest zastawiona płotem. Nic to. Grunt, że sąd nareszcie wypowiedział się zgodnie z prawem a to podstawa, by działać dalej.

PS.

Propozycja przeprowadzki dla sąsiadów - nad jeziorem Bodeńskim mogą sobie wstawić siatkę dużo dalej (patrz komentarz: z FB)

Komentarze

Ewa U., 2015/10/03 12:10
Nareszcie światełko w tym beznadziejnym tunelu. Dobre i to. O robotach zaplanowanych, a niewykonanych nie rozmawiam.

Rydze na maśle to dla mnie jakaś abstrakcja. Nawet gdyby suszy nie było (nadal nie pada), to i tak nie wiem, jak smakuje rydz!
ania, 2015/10/03 12:11
To chyba pora do nas przyjechać!
Dziś Robert tyle rydzów nazbierał, że zamrozimy:)
Ewa U., 2015/10/03 21:23
Sakramencki kawał drogi, ale propozycja kusząca!
z FB pod zdjęciem rydzy, 2015/10/03 17:49
Aurela: no tak to jest dla mnie zawsze porazajace;)))) tyle pysznosci na wyciagniecie reki;)
Galeria Wiejska: już w dwóch miejscach, pod dwiema sosenkami!

Ewa S: ale jak?? jak??? :) wspaniałe sa
Galeria Wiejska: nijak, same z siebie rosną sobie tuż pod naszym domem:)

Marek P: Na masełku.....mnia mniam!
Galeria Wiejska: owszem, owszem:)

Marek P: Szkoda,że w okolicach W-wy nie rosną.Mój ulubiony grzybek!Już mi ślinka kapie.....
Galeria Wiejska: zapraszamy do Zawad na przełomie września i października - są zawsze!
z FB pod albumem Stało się...:(, 2015/10/03 17:54
Katarzyna G M: Cukinie, pomidorki i dalie poszły do Królowej zimy :-(
Galeria Wiejska: nasze jeszcze nie! zostały przykryte grubą płachtą, dziś zresztą też!:)

Galeria Wiejska: ale co mi tam mróz! Dalej pływam na drugą stronę jeziora i z powrotem. Bez ubranka, bo jeszcze nie przyszło.
Katarzyna G M: Podziwiam, brrr

Gabriela Z: Juz((((
Galeria Wiejska: bywało wcześniej
Gabriela Z: Lato powinno byc dluzej ((
z FB, 2015/10/03 18:00
Ewa L: Co do wyroku:jest akurat nad Jeziorem Bodenskim. Tu wszyscy wlasciciele prywatnych posesji maja takie ogrodzenia
To normalne.
(Zdjęcie wklejam w niusie na dole)
Galeria Wiejska: dla mnie to nienormalne, że ogólnodostępne dobro - jezioro jest zagrodzone przez paru bogaczy i na szczęście w Polsce prawo mówi wyraźnie co innego
Galeria Wiejska: ale w zasadzie to świetny pomysł, żeby nasi sąsiedzi wyprowadzili się nad Jezioro Bodeńskie!!!:)

Marzena: Tego plywania to szczerze zazdroszcze :-) No coz wyroki Polskich sadow sa nadal zadziwiajace:-(
Monika Rybak, 2015/10/03 23:25
Najpiękiejsza pora roku! Dla mnie... Wyobrażam sobie Zawady w porannej, jesiennej mgle.Lato i zimę w Zawadach przeżyłam, ale jesień? Musi być niesamowita! Cóż,strasznie za Wami tęsknię...

Wyrok sądu nie jest zaskakujący. Jest "normalny" w polskich realiach. Normalne jest, że będziecie ciągle krok wstecz. Niezmiennie zastanawia mnie dlaczego mądrość zawsze przegrywa z głupotą? Donkichoteria,ale nie poddawajcie się. Dzięki takim ludziom jak Wy jest Tulipan i Domek na Górce z moimi kochanymi kotami. Dzięki takim ludziom jak Wy, taki ktoś jak ja ma swoje miejsce,gdzie może uciec, gdzie jest gdzie wracać...

U mnie marcinki też piękne, choć myślałam, że je spaliło koszmarne tego roku

słoneczko.Niestety, budleje trafił szlag. Oraz dwie brzózki.

Pani Aniu,życzę radosnego hulania w nowym,syrenim stroju w odmętach "Świtezi",a obojgu Państwu trochę jesiennego wytchnienia po intensywnym sezonie.

Gorące pozdrowienia z podlubelskiej wsi!
ania, 2015/10/03 23:49
Dzięki wielkie! Nie poddajemy się!
I również pozdrawiamy!
PS. Dwa koty z kokardkami wylądowały u mnie nad biurkiem:)
Monika, North Carolina, 2015/10/06 13:39
Sad sadem, a sprawiedliwosc musi byc po Waszej stronie!
Gdybym mogla - dalabym Wam w torbe granat, na wizyte do tego sadu.

A co do rydzow: podobno w smietanie sa jeszcze lepsze, niz na maselku.
ania, 2015/10/06 13:58
Po granat bliżej za północną granicę, która tuż, tuż:)
Nie planujemy już wizyt w sądzie, chociaż granat by się przydał na całe sądownictwo polskie, bo to jakaś kpina:(

Na razie rydze zblanszowane w zamrażarce.
Monika, North Carolina, 2015/10/07 04:21
Przypomnialo mi sie, w zwiazku z Waszym przymrozkiem, jak opowiadaja mieszkancy Syberii:

U nas tolka od oktiobria do maja jest' zima, a patom to lieto i lieto...
ania, 2015/10/07 10:07
To zupełnie tak jak u nas:)
Skomentuj:
WAUBM
 
 
wyrok_sadu_i_natury.txt · ostatnio zmienione: 2015/10/03 18:04 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika