7 listopada 2016

Wysoka nagroda za znalezienie Miodzia

Rozwieszamy ogłoszenia po okolicy, niech więc zawiśnie i tu. Właściwie nie mamy już nadziei, raczej błagamy o cud.

Nie napiszę co czujemy.

Komentarze

Ewa U., 2016/11/07 22:10
Kurczę, jak mógł tak zniknąć bez śladu?
Miśka, 2016/11/07 22:20
Poszukaj pod maską samochodu. Mógł sie nie dogadac z nowym i jest wciśnięty w jakas nieprawdopodobną szparę,za szafę , lodówkę, rurę , dół,nie będzie się odzywał, jest w domu. Szukaj. Czytałam o tym.
ania, 2016/11/07 23:42
Niestety, to nie ta historia
ania, 2016/11/08 11:58
Ponieważ padł zarzut, że zbyt szybko zbyłam tę mądrą radę, informuję, że nie zbyłam, ale po pierwsze wszystko dokładnie przeszukaliśmy, o ile to możliwe, kilka razy w domu i gospodarstwie, chodziliśmy po nocy w kompletnej ciszy (akurat tamtej nocy padał mokry śnieg, co nie sprzyjało poszukiwaniom), wciąż chodzimy. Po drugie Miodzio ocierał się o Czarliego, chodził z nami, obok nowego psa, na spacery wokół domu i w ogóle się go nie bał. Czarli jest dalej w kiepskim stanie psychicznym i kompletnie nie jest zainteresowany kotami, na pewno go nie pogonił, bo albo śpi na prochach koło mnie, albo chodzi za mną.
Dwa dni Miodziowi zajęło sprawdzenie psa, może to krótko, ale jestem święcie przekonana że to nie ma z nim nic wspólnego, zwłaszcza że wcześniej nasze psy go dużo bardziej goniły, jak wyszedł zza krat i specjalnie się tym nie przejmował.
Kot zniknął o 7 rano, gdy wyprowadzałam psy na siku (nowy na smyczy) i już nie wrócił, a zwykle rano wracał, myślę, że Robertowi się wydawało, że go widział jak wstał o 8. Byłam przekonana, że Miodzio śpi ze Strzałką na strychu, bo często spał tam, gdzie ona. Ale nie spał, bo byłoby jedzenie ruszone, jakby wrócił.
Tego dnia na spacerze z psami koło 11 widziałam dużego ptaka, przelatywał między drzewami nad tamą, myślę, że to był jastrząb, widziałam go od góry, bo leciał nisko w przechyleniu, więc równie dobrze mógł to być myszołów, ale wzbudził mój lęk, pomyślałam, dobrze, że Miodzio w domu, jeszcze wtedy nie wiedziałam, że Miodzia nie ma. Jednak nigdzie nie ma futra rudego, choć może gdzieś jest, gdzie nie widzimy:(
Monika, North Carolina, 2016/11/08 02:19
Ojojoj, Miodziu, bidulku... Znajdz sie!
Skomentuj:
LHKAY
 
 
wysoka_nagroda_za_znalezienie_miodzia.txt · ostatnio zmienione: 2016/11/13 20:44 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika