1 stycznia 2012

Z Nowym Rokiem... z Nowym Miśkiem!

To słowa Małgosi z fejsbuka. Małgosi, którą chyba właśnie po to sprowadziłam w okolice, żeby Misiek miał nową, dobrą pańcię:), żeby nie powiedzieć, swojego nowego anioła, bo jak widać Misiek do aniołów ma szczęście!

Historię Gochy już mniej-więcej znacie, znaczy jak się znalazła we wsi obok – przypomnę, szukała domu do popilnowania, a znalazła swoje miejsce na ziemi. I okazało się, że nie tylko miejsce ale i psa! Wczoraj widziałyśmy się pierwszy raz w życiu i choć jechaliśmy do Gochy i Mirka z nadzieją, że a nuż chcieliby psa, wydawało się to zbyt piękne, by mogło się ziścić. Po dwóch herbatach i pysznym cieście odważyłam się zagadnąć, wcześniej oczywiście wybadawszy, czy Misiek mógłby tu być szczęśliwy;) Gdy wspomniałam o biedaku, co dostał wypowiedzenie u sąsiadów, Małgosia sama spytała, czy nie mógłby zamieszkać z nimi. Wprawdzie nigdy nie miała psa, ale przyszedł w jej życiu na niego czas. I tak jeszcze w starym roku Misiek znalazł dom, ale przeprowadził się z Nowym Rokiem.

Spieszno nam było, bo z sąsiadami sprawy przybrały zły obrót, co było do przewidzenia, że nie wytrzymam, gdy się na nich natknę i będą mi coś mieli do powiedzenia. Cóż, jak powszechnie wiadomo, jestem osobą impulsywną, mówię co myślę, a gdy jestem wkurzona, jak każdy normalny człowiek a nie robot, podnoszę głos, więc zostałam wyproszona z posesji i zerwano ze mną stosunki, nie mogąc więc doglądać Miśka, spieszno mi było znaleźć mu szybko nowy dom. O tych sąsiadach nie warto pisać, więc może kiedyś przy okazji jak mnie najdzie, ale w sumie szkoda zużywać opuszki palców, choć w sumie śmieszni ci sąsiedzi, gdyby nie fakt, że nie tylko śmieszni.

Sylwester spędziłam z jęczącym od kataru, łzawiących oczu i kuja w szyi Robertem, ubawiliśmy się więc po pachy. Goście pensjonatowi też byli mało sylwestrowi, za to Nowy Rok przywitał nas lodowato:

więcej lodu na FB

Robert z sąsiadem przyjezdnym i jego kolegą poszli wytargać z zagrody budę Miśka, a Misiek z rozkoszą wsiadł do samochodu i w drogę! Ale tylko 10 km. Bo Siedlisko Aniołów jest we wsi obok, ale na jeszcze większym zadupiu niż Zawady!:)

Misiek musiał kiedyś jeździć samochodem!

Za to Misiek miał bardzo ciepłe powitanie!

Najpierw obwąchał kąty,

potem obsikał nowe włości,

następnie dostał michę pod aniołem

Panowie wyjęli budę, żeby Misiek wiedział, że to TU, ale jeśli okaże się niepotrzebna, zabierzemy ją dla jakiegoś kolejnego biedaka.

Potem z Małgosią pokazałyśmy mu najbliższą okolicę, co skwitował obsikaniem każdej wyniosłości terenu:)

i w końcu wróciliśmy do domu, gdzie Misiek uwalił się na rodowych dywanach i był bardzo szczęśliwy, choć troszkę zdezorientowany.

W nowym domu:

Misiek pod choinką, bo w końcu to Misiek pod choinkę:)

pięknie się komponuje z nowymi meblami:)

u stóp swojej nowej pańci

I przyszedł czas pożegnania, więc w razie czego Misiek poszedł na smycz, by mu nie przyszło do głowy nas gonić, ale wcale mu to nie było w głowie! W końcu głupi nie jest!!!

Jak napisała Ewa pod poprzednim niusem: „Oby tak zaczynał się nowy rok dla wszystkich Miśków świata!” a z okazji tego 2012 roku, co to tak nim nas straszą, oby nam wszystkim takie anioły sprzyjały jak Miśkowi. Moim zdaniem tak rozpoczęty rok, to najlepszy omen!!!

Komentarze

Ewa U., 2012/01/01 20:33
Oglądam i oglądam, i oglądam i ciągle mi mało. To jest jak piękna bajka z tą różnicą, że dzieje się w prawdziwym życiu! To na pewno dobry znak dla mieszkańców Siedliska Aniołów, czego Im życzę. Dobrego, szczęśliwego życia dla Nich i Miśka!
Pozdrawiam
dorota, 2012/01/02 15:15
super zakończenie historii Miśka z początkiem Nowego Roku .... kompletnie nowego i dla MIśka i dla jego nowych wspaniałych właścicieli. Wszystkiego dobrego dla nich :)

Pozdrowienia :)
Ewa, 2012/01/02 17:27
Piękne historia! Jak dobrze, że są ludzie, którzy tak kochają zwierzęta. Misiek jest uroczy. Miłych chwil z nowym członkiem rodziny:) Pozdrawiam serdecznie! :)
Aurela, 2012/01/03 08:10
Cudna historia i w tym naszym świecie z happy endem;))Serdeczności dla nowych opiekunów i dla Was Aniu i Robercie za nieustanne pomaganie zwierzakom;))
Egretta, 2012/01/03 18:20
Misiek wygląda w nowym domku jakby nigdy nie bywał gdzie indziej. Serdeczności dla Was i dla nowych Człowieków Miśka.
Tess, 2012/01/03 19:46
Szczęśliwa jestem jak gwizdek, że Misiek znalazł taki fajny dom i fajnych ludzików i ze ma swoje miejsce:-))) Bo martwiłam się o niego okrutnie! Pozdrawiamy Was i ściskamy noworocznie!
Asia i Wojtek.
Monika, North Carolina, 2012/01/08 12:05
Historia jak z dobrej bajki. Gratuluje Miskowi i Nowym Panstwu!
Indianka, 2012/01/08 14:56
Wszystkiego dobrego miśkowi i jego zacnym nowym opiekunom :)
Agnieszka ze skrzyżowania, 2012/01/12 21:11
Ale się cieszę! Bo szczerze mówiac, nie bardzo mi wychodziło z tym potencjalnym domem pod Warszawą dla Miśka. A potencjalna pani Miśka jednak upiera się na rasowego, wielkiego... Tak sobie myślę, że może jak zacznie od rasowego, to się zachęci w przyszłości w ogóle do piesków (nigdy nie miała).
Misiu Kochany! Na razie głaszczę Cię najczulej internetowo, a wiosną obiecuję tłustą kosteczkę! Kochaj swoich Państwa i bądź szczęśliwy.
Agnieszka
Skomentuj:
ZWHAP
 
 
z_nowym_rokiem..._z_nowym_miskiem.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/15 17:11 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika