2 stycznia 2016

Z Nowym Rokiem, z nowym morsem!

A nawet z dwoma morsami, bo nie tylko ja straciłam dziś cnotę jako mors. Jeden z naszych gości, który właściwie nas zmobilizował, bo bardzo pragnął morsem zostać, ale dziś w Domku wymiana gości sylwestrowych na trzechkrólowych, rano -12, odczuwalna -20, śnieg w twarz, więc mowy nie było, ale tuż po spacerze z psami w tej aurze niesprzyjającej, zaświeciło słonko, ustał wiatr i pogoda na morsowanie zrobiła się idealna. Jak więc było odmówić! Zostałam odciągnięta od mycia kibli w Domku i słowo stało się ciałem. Poszłam na pierwszy ogień!

I wiecie co? Niewiele to się różniło od kąpieli w październiku:) Tylko po jakimś czasie igiełki w nogach, a gdy wyszłam, byłam różowa jak prosiak, ale to wszystkie morsy tak mają;) Po pierwszym wejściu należy się wytrzeć, pobiegać i wejść ponownie. W czasie mojej przerwy do przerębla wszedł nasz gość i prawie jego pies Dżino;)

Potem moje drugie wejście:

Potem znowu pan Piotr:

A na koniec stary mors Robert:

A te morsy dzięki temu, że mrozy srogie trzymają, więc lód na jeziorze 7-8 cm, wystarczający, by dojść do przerębla, a najpierw go wykuć.

Myślimy o tym, czy by z Lodzi nie zrobić morsa. Ona i tak zimą pływa w rzece, dopóki ta nie skuta lodem, za bobrami, ale jak by ją tak do przerębla wrzucić, to może zadziałałoby jak krioterapia? Znaczy organizm by myślał, że umiera z zimna i w ramach bronienia się wysłałby wszelką broń na pomoc. Mnie wprawdzie nic ten mors na kręgosłup nie pomógł, jak zwykle po sprzątaniu chodzę połamana, ale może Lodzi po lodzie by pomogło. A propos Lodzi, ostatnio zapomniałam o bardzo ważnej sprawie w sprawie komórek macierzystych. Po tym, jak Lodzi i Belfegorowi komórki zostały wpuszczone, Robertowi komórki w mózgownicy się nieco przetarły, ale tylko zadymiły i wciąż nie wiedział, skąd zna dr Kemilewa, ale wiedział, że zna, bo zobaczył na zdjęciu, przeczytał że są z tego samego rocznika. Aż nie wytrzymał i do niego zadzwonił. No i doszli, że chodzili do jednej szkoły podstawowej do równoległej klasy i bawili się na jednym podwórku:)

I jeszcze jedna ważna wiadomość. Wiecie kto przyjechał dziś do Domku na górce?? Wolontariuszka Bibiego, a do drugiego pokoju siostra drugiej wolontariuszki! Jutro idziemy na wspólny spacer. Bilbo nic o tym jeszcze nie wie. Ciekawa jestem, co powie:)

więcej w albumie Pierwszy spacer w tym roku

A wiecie gdzie spędziliśmy sylwestra? No jak myślicie?? Tak, oczywiście że w bani! Na zewnątrz minus kilkanaście, nad nami rozgwieżdżone niebo, a woda plus 40! Było super. No to na ochłodę zlodowaciała tama:

więcej w albumie Tama bobrowa zlodowaciała

Teraz godzina 22.48, temperatura -17

Komentarze

Aurelia, 2016/01/03 09:54
OSVWUJestes niesamowita;)
Aurelia, 2016/01/03 09:55
cos mi skopiowalo;)
ania, 2016/01/03 10:07
No właśnie już się głowiłam co to za najnowszy skrót młodzieżowy:)
Ola z Katowic, 2016/01/03 10:30
Cudnie z tymi odwiedzinami! Jesteś Aniu wielka ...
ania, 2016/01/03 11:55
To nie moja zasługa, tylko wolontariuszek! Przy okazji zdjęć z pierwszych dni Bilbo w Zawadach, tak im się spodobało, że postanowiły spędzić u nas wolne dni!
Właśnie jesteśmy po spacerze, Bilbo bardzo się ucieszył choć chyba nie wiedział, co o tym myśleć;)
Monika Rybak, 2016/01/03 11:16
Najlepszego, co tylko może Was spotkać, by wszystkie plany i zamierzenia zostały zrealizowane małym nakładem sił i środków. Aby starczyło sił i cierpliwości na zmagania się z przeciwnościami i zwariowany światem, a zdrowie i spokój towarzyszyły przez cały 2016 Rok.
Sylwestra w bani zazdroszczę okrutnie. Śniegu jeszcze bardziej! Lubelszczyzna skuta mrozem, śnieg mam na ubiegłorocznych zdjęciach z Zawad...
ania, 2016/01/03 14:24
Dzięki za życzenia, ale śniegu tyle co kot napłakał!:(
OlQa, 2016/01/03 11:34
INspirujecie, chociaz tak bardzo nie lubię zimna. w ramach morsowania pójde powiesic pranie na balkonie:)
z FB, 2016/01/03 14:22
Anna Ko: Oooo, pokazałam Piotrkowi i teraz jest mega zazdrosny. Gdy byliśmy u Was rok temu, nie było mrozu, więc z morsowania nici :)

Galeria Wiejska: pamiętam, musicie wpaść w mroźny wyż!:)

Aurelia G-B::)niesamowita jestes;)

Galeria Wiejska: ale na prawdę to nic wielkiego, tylko tak się wydaje!

Katarzyna G M: Zimno mi, kiedy na to patrzę. W ogóle mi zimno. :)

Ola T: Wow! Jestem pod wrażeniem!

Małgorzata S: Szacun ! (y)

Waldek M: No.... no..... :)

Aleksandra W: My obserwowaliśmy zdarzenie z kuchni, wybierając tym razem ciepło piecyka. ;)
Monika, North Carolina, 2016/01/04 18:04
No nie! Powariowali...
Ja sie za Was, morsow, zaraz rozchoruje...
Ewa U., 2016/01/07 12:26
Omatkozcórko...
Skomentuj:
WCYJB
 
 
z_nowym_rokiem_z_nowym_morsem.txt · ostatnio zmienione: 2016/01/03 14:29 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika