29 maja 2015

Zanim nie będzie Krecika

Ola z Robertem oglądają mecz siatkówki, więc zrobię niusa, zanim pożegnamy Krecika. Bo Krecik raczej nie dotrwa kontroli, czy działa antybiotyk na gruźlicę. Okazałoby się w poniedziałek-wtorek. Cień szansy, że to nie rak, dał nam odrobinę nadziei. Bo pierwotny rak płuc (a nie jako przerzut) to niezwykle rzadki przypadek u psów. Dr Jakuszko właśnie przeszedł na emeryturę (ale wciąż pracuje) i spotkał się z takim przypadkiem tylko jeden raz. Stąd pomysł, że a nuż to gruźlica, dająca podobny obraz płuc na prześwietleniu. Jeśli to jednak rak, zostaje leczenie paliatywne. Niestety steryd działał tylko 3 dni. Pies coraz bardziej się męczy próbując wciągnąć wystarczającą ilość tlenu. Ostatnia noc odebrała nadzieję. Od wczoraj Krecik nie opuścił głowy, nie odpoczął, próbując oddychać najmocniej jak się da. Chcieliśmy już dwukrotnie zakończyć jego męczarnie, ale z drugiej strony jak uśpić psa, który podbiega, gdy coś się dzieje, warczy na Belfegora, je, szczeka… Tylko to rozpaczliwe oddychanie:( Weterynarz jeszcze się nie poddała, kazała podać podwójną dawkę leku, dopiero jak nie zadziała… pytanie tylko, czy potrzebnie. Pewnie jutro podejmiemy decyzję znowu…

gdy Krecik nie daje rady, biorę go na ręce, ale wtedy jeszcze bardziej się męczy, bo się denerwuje (zdjęcia Oli, a więcej w albumie Spacer częściowo na rękach, bo sił zbrakło)

Tymczasem jest u nas Ola. Kiepsko trafiła. Humory mamy takie sobie. Ola z Katowic po chyba 10 latach wirtualnej znajomości, z jednym widzeniem pomiędzy ( mieszkanie w Chorzowie), trafiła wreszcie do Zawad. A w Zawadach wprawdzie nie pada, ale ziąb jak wszędzie indziej (dziś u nas 2 st. w nocy, pierwsza kąpiel w jeziorze oddala się) i umierający Krecik.

Tylko Lodzia szczęśliwa. Ostatnio chodziliśmy na symboliczne spacery, coraz krótsze. Od 3 dni Lodzia chodzi z Olą, Krecik zostaje a ja ze staruszkami robię krótką rundę. Krecika bierzemy za płot, ale wczoraj i dziś odmówił. Poszedł tylko nad jezioro. Ledwo doszedł. A jeszcze kilka dni temu, mimo trudności, dawał radę.

A poza tym życie toczy się dalej:

niektórych na wysokościach

nad jeziorem bez zmian, a właściwie zmiany na gorsze, tymczasem kolejna rozprawa odroczona, wierzby w najlepsze rosną i nikogo nie obchodzi, co tu się dzieje

tylko bzy kiedyś posadzone na plaży, na pocieszenie zakwitły pierwszy raz

inwazja kijanek, ale Lodzi to nie przeszkadza

tak jak i pyłek drzew gnijący w jeziorze, oblepiona którym Lodzia czasem przychodzi i oczywiście jest wtedy do umycia

a nasz staw zarasta w tempie zastraszającym

Za to ja w ramach przygotowań do sezonu przerobiłam chodnik na toskańskie cotto:

moim zadaniem moje ładniejsze od tego toskańskiego oryginału;)

a tu dowód, że to ten sam chodnik:)

i jeszcze wcześniej:

Gdy robię zdjęcia Krecikowi, łapię się na myśli, że to może ostatni raz.
Tu portrety staruszków:

więcej w albumie Portrety

Lodzia nie załapała się na sesję, bo jak zwykle miała ważniejsze sprawy:

A na koniec pewnie ostatni raz Krecik w gromadzie:

więcej zdjęć w albumie Krecik zanim go nie będzie:( plus przyjaciele

Komentarze

Monika, North Carolina, 2015/05/30 07:57
Smutny nius, bo glownie o chorym, umierajcym Kreciku. Serce sie kraje, patrzac i czytajac.
Z drugiej strony - ostatnie chwile krecikowego zycia sa spedzone w najpiekniejszym miejscu na naszym lez padole, w najlepszym domu/rodzinie, z najwiekszym szacunkiem okazywanym psom i kotom.
Mozna bedzie powiedziec: piekna smierc!

Chodniczek - bardzo szykowny!
ania, 2015/05/30 13:19
Gdyby tylko to nie była śmierć z uduszenia:( To najgorsza, jaką mogę sobie wyobrazić.
z FB, 2015/05/30 13:21
Anna P: jeśli tak musi być, niech śpi spokojnie...

Iwona R: dobrej nocy Kreciku
odp Galeria Wiejska: po drugiej dawce sterydu położył wreszcie głowę na podłodze i zasnął..

Gabriela Z: Kciuki trzymamy mocno!!! Walcz kreciku

Dorota Ł-T: ech:(

Anna Ko :(

Beata P-Z: :(


Pod zdjęciami:

Gabriela Z: Starosc psiakow tak ciezko przezyc I pogodzic sie ze.staroscia(((

Eugene S: today paradise on the sinful earth was found ...
there is paradise for dogs on this sinful earth ....
Skomentuj:
FLOGL
 
 
zanim_nie_bedzie_krecika.txt · ostatnio zmienione: 2015/05/29 22:40 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika