12 sierpnia 2014

Zawady lepsze niż Prowansja

W sobotę przyjechał Gustaw z Borysem (Madzia jeszcze nie ma urlopu, więc została w Warszawie, by w spokoju pracować), oprócz tego, jak to określił Marc, mamy german invasion:) Pamiętacie Laurę, Marca i ich trójkę dzieci, którzy przemierzali kamperem pół świata? Byli w Zawadach w czerwcu 2011 i postanowili do nas wrócić, już jako pełnoprawni goście pensjonaciku. Po powrocie z podróży zamieszkali w Dreźnie, ale kiedyś mieszkali 20 km od Vallabrègues! Świat jest mały, co wiemy nie od dziś. Dzięki temu Gustaw może gadać po francusku także w Zawadach. Zresztą robi to nawet bawiąc się sam ze sobą, co oznacza, że myśli wtedy po francusku! To niesamowite, że w 4,5 miesiąca tak opanował język! W dodatku wymawia bezbłędnie francuskie r, podczas gdy polskiego wciąż nie. Wg Borysa to dowód, że jego syn stworzony jest do życia w Prowansji i w ogóle ciągle pieje, jak to TAM jest wspaniale. Jednocześnie zachwyca go mazurska zieleń i swojska olecka ludność:) więc wymyślił, że będą żyć we Francji, a na 2 miesiące przyjeżdżać do Zawad. Taki polsko-francuski kompromis:)

pierwszy po przerwie kontakt z jeziorem, które, po prowansalskich temperaturach, uznane zostało za lodowate!

Dzieci w drodze do Zawad zahaczyły o Warszawę i o warszawską piwnicę, dzięki czemu tradycji stało się zadość…

podobno, jak Madzia przyjedzie, mamy to segregować:(

Psy nawet przestały szczekać, bo w tym rozgardiaszu nie wiadomo na co warto, a na co nie. Krecik stał się psem salonowym, przeszedł kompletną metamorfozę, niestety również w gabarytach:) Podjada na okrągło i robi się z niego walec na krzywych łapach. Ale co zrobić, gdy dwa staruszki są bardzo chude i nie zmienią obyczajów. Muszą mieć wciąż w miskach. Przydałaby nam się taka maszyna do reglamentacji dla psów i kotów (widzieliśmy w TV) - maszyna odczytuje kod zbliżającego się do misek zwierzaka i nasypuje albo i nie odpowiednią porcję.

Niestety w niebezpieczeństwie jest wszelka zwierzyna na podwórku, bo dzieci francusko-niemieckie mają duszę dziewiętnastowiecznego przyrodnika - łapią żaby i pasikoniki, a następnie robią różne eksperymenty.

nad jeziorem dopiero jest co łapać i łowić!

Ciągle interweniujemy, Gustaw instruuje, że zwierząt nie należy męczyć, ale jak tylko znikam, żyłka badacza znowu się odzywa. Na szczęście jest jeszcze piłka nożna i pływanie.

Poza tym codziennie po południu mamy burzę (tylko dziś na odwrót - lało rano, teraz wyszło słonko), a potem takie widoki:

A Lodzia, wygląda na to, że ozdrowiała!

więcej większych zdjęć w albumie Zawady lepsze niż Prowansja:)

I ta sielanka do soboty, gdy wymiana gości w obu domach, a w niedzielę… ostatni dzień urlopu:(((

Komentarze

Aurela, 2014/08/12 22:04
Cudownie;)eh kochani:) cudownie;)
ania, 2014/08/12 22:06
Ty nie wzdychaj Aurela, tylko przyjeżdżaj!
kinga m, 2014/08/13 12:06
Dzisiaj Zuzia zatęskniła za Zawadami i obiecałam jej wakacje nad jeziorem w przyszłym roku :).
ania, 2014/08/13 12:09
to rozumiem!:) a może macie ochotę na warsztaty serowarskie i chlebowe we wrześniu? https://www.facebook.com/events/538314896301640/
Marzena, 2014/08/14 14:19
Ja dopiero bylam i juz zatesknilam :) Cudny urlop byl a teraz zostala proza i masa zdjec do ogladania :) Dziekujemy jeszcze raz, bylo pieknie!
ania, 2014/08/14 16:09
My też dziękujemy!!!
Monika, North Carolina, 2014/09/01 09:59
Ja po ogladaniu samych Waszych foto juz czuje sie, jakbym byla na wakacjach...
Skomentuj:
XPYFV
 
 
zawady_lepsze_niz_prowansja.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/11 18:07 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika