28 stycznia 2010

Zawiani i zasypani

Wiem, nie jesteśmy oryginalni, ostatnio dzielimy uroki zimy z resztą kraju prawie tak samo, a czasem nawet u nas lepiej, ale dziś muszę jakoś wyrazić frustrację… Bo kiedy zima przypomniała sobie o śniegu?? Oczywiście gdy muszę jechać do Warszawy. I to nie mogę uciekać zanim zasypie nas całkiem, bo jeszcze do 20.00 muszę pracować TU. A jutro już muszę być TAM. A śnieg pada i pada, coraz większe płatki, wieje przy tym, co wiadomo, jak się skończy. Dziś rano już było tak:

Tam w oddali Lodzia robi kupę po uszy w śniegu:)

Szybko do domu! Na szczęście panuś wygrzebał ścieżkę

Mimo powiększenia kontrastu słabo widać że do pensjonatu głęboka droga…

do bramy też

W nocy zawiało przez szczeliny ganek

Ławeczka pod oknem jak zwykle w opałach no i nieprzechodna droga do furtki

Póki co odśnieżona droga najważniejsza - do źródła ciepła czyli do drewutni:)

Na szczęście ławeczka nie zawiana, można w spokoju oddać mocz

Najważniejszy koci szlak komunikacyjny nie do przebycia

Panuś więc wziął się do roboty…

i jeszcze wejście do kociej budki, którą koty wchodzą do domu

Myślę, że…
… to be continued

*

Raport ze spaceru

Już bez żadnego oszustwa - rozjaśniania i zwiększania kontrastu. Jest szaro, śnieg sypie w oczy i aparat, a mój wyjazd do Warszawy z godziny na godzinę oddala się… Tylko psy jak zwykle nie znają takiej przyczyny, która mogłaby stanąć na drodze do spaceru.

Jedyny pojazd, który dziś przejechał przez wieś to mój kangur z wyższym zawieszeniem i napędzanymi 4 kółkami, ale to był chyba ostatni kurs tego dnia:(

Droga, a właściwie jej brak, do Cichej Wólki…

I stała się białość…

Komentarze

Monika, 2010/01/28 12:55
No nieźle. To są uroki, pod warunkiem, ze nie TRZEBA do cywilizacji sie udać ;)
Tess, 2010/01/29 18:56
U nas to samo. Tylko Pan Odśnierzacz regularnie przejżdża i drogę mamy. Shock normalnie. Pozdrawiamy Was z równie zasypanych Żuław!
Monika, North Carolina, 2010/01/31 08:40
U nas od dwoch dni snieg sypie bez przerwy. W tym sezonie to juz drugi zimowy storm, ktory przyszedl ze Srdk. Zachodu - jak zawsze - silny, bo nazbieral wszystkie grube chmury. Napadalo 9 cali bialego towaru. Sciezke dla kotow z tarasu do toalety pod tarasem wykopywalam juz pieciokrotnie. Podobno za 2 dni ma byc przerwa w stormie... Podobno. Tymczasem Governor stanu nakazal nam siedziec w domach. No to siedzimy. Mamy wprawdzie elektrycznosc, ale byly juz przerwy w odbiorze TV/Internetu/telefonu. Gdy zabraknie pradu - na kilka godzin dziennie bedziemy uzywac generator. Ciekawe tylko, na ile dni starczy nam benzyny? A to wszystko dzieje sie dzieki/pomimo globalnemu ocipieniu.
Skomentuj:
DJAWZ
 
 
zawiani_i_zasypani.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:27 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika