Życie w stadzie

Tym razem mamy gości stadnych. Przynajmniej od czasu do czasu.
Po długich oczekiwaniach ze strony Gucia, bo najpierw Ignaś musiał odchorować szkarlatynę, przyjechał pod tulipana chłopiec lat 5 i Gustaw zszedł nam z głowy. Ale od przyszłego roku, postanowiłam, będę zaznaczać, w którym pokoju w jakim wieku kto jest:) Chłopaki z Domku na górce na przykład bardzo się ucieszyli, że wynajęli cały domek, bo jakby im tak do pokoju obok przyjechała rodzina z takim Guciem czy Ignasiem… A tak ci z dziećmi będą ciągnęli do tych z dziećmi, a ci bez dzieci, do tych bez dzieci. Tak przynajmniej sądzę. Pod tulipanem wyobrażacie sobie, co się teraz dzieje…

przepychanki cielesne

przepychanki słowne

Czasem jest spokój…

a czasem dochodzi do konfliktów i jest obraza…

ale nie trwa to długo…

Reszta stada odwiedza się w domkach, dziś warsztatowała a wczoraj byliśmy kupą na spacerze. Przewodnikiem stada jest Lodzia, Klara zaraz za nią.

a Gustaw czasem wykorzystywał Sławka:)

Ale czasem dla odpoczynku trzeba się poalienować np. oglądając Labradorka (czyt: Pomysłowego Dobromira, po oglądaniu którego Gustaw ma genialne pomysły rozczarowująco niemożliwe do zrealizowania):

oraz z dziadem na traktorze:

Komentarze

Ewa U., 2013/07/01 21:56
Jaki odjechany niedźwiedź! Dopiero teraz zauważyłam. Skąd biorą się takie niedźwiedzie? Lodzia dzieciaków nie podszczypuje? I czy traktorek się sprawdza na nierównościach i krecich kopcach? Nasza kosiarka ledwo zipie i stoimy wobec dylematu: zwykła kosiara, czy traktorek?
ania, 2013/07/01 23:33
Niedźwiedź pochodzi z domu rzeźbiarza na Saskiej Kępie w Warszawie. Dom po śmierci rzeźbiarza zawalał się sukcesywnie a wraz z nim gipsowe odlewy stojące w ogrodzie. Teraz stoi tam apartamentowiec, ale długo to trwało, zanim. Niedźwiedzia wynieśli z ogrodu przez ogrodzenie koledzy Borysa na jego 16 urodziny i wtargali na 5 piętro bez windy (a trochę waży). Długo stał u nas w mieszkaniu w szaliku. W końcu przyjechał w bagażniku do Zawad i zamieszkał w wiacie. Mieszka już z 12 lat. Jest na pocztówkach. Ludzie się z nim fotografują. We wsi chodzą plotki, że to ja go zrobiłam (pewnie z gliny:))

Lodzia nie podszczypuje, Lodzia jest idealnym psem dla dzieci, niestety tylko dla nich, dla innych stworzeń przeciwnie.

Traktorek niestety wymaga dość mało wertepiastych powierzchni, choć akurat kretowiska rozjeżdża. Można kupić traktorek, ale dużej mocy, solidny jak czołg. Nasz niestety taki nie jest i już miał parę poważnych awarii na naszych angielskich trawnikach, zwłaszcza w drodze na plażę. Jedne co ma dobre, że sieka trawę i nawozi nią, bo w ręcznej kosiarce, którą też posiadamy do niższych celów, dobija mnie opróżnianie kosza.
Ewa U., 2013/07/02 00:06
Podejrzewałam jakąś taką niedźwiedzią historię, bo wygląda na niedźwiedzia "architektonicznego", ale że aż taka to opowieść, to nie! Fajnych ma Borys kolegów. Z fantazją.
Potwierdziłaś tylko nasze podejrzenia co do traktorka. Fajny jest, ale na pola golfowe. Poza tym Mój twierdzi (i słusznie), że póki sił, będzie chodził, więc właściwie dylematu nie ma. Jest tylko męka wyboru i ceny.
Skomentuj:
NITGO
 
 
zycie_w_stadzie.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika