27 października 2015

Żyjemy dalej

No niestety. Przyszedł czas bycia kosmitą. Jakoś przeżyjemy, choć trochę mi smutno, że szansa na nie bycie kosmitą dopiero za 4 lata, gdy starość, ta prawdziwa, bez kokieterii, nieodwołalnie zastuka w okienko. A może będzie jeszcze gorzej, kto wie. Trzeba żyć dalej. Ze świadomością, że jedni lubią ciasteczka mafijne (dla mnie za słodkie!), inni precle w czekoladzie (wg Roberta jestem dziwolągiem;), on nawet gdy już nie ma nic słodkiego w domu, się nie skusi). Jedni (np. ja) za każdym razem odczepiając sznureczek od herbaty ekspresowej urywają papierek do trzymania, innym nigdy to się nie zdarza (nasze ustalenia ze śniadania). Jedni siedzą cicho i są lubiani, inni mówią/piszą, co się im nie podoba i lubiani nie są. Ludzie są różni, kwadratowi i podłużni, to już dawno na łamach niusów ustalone. Jedni głosują na pistacje, innym marzy się, by w tym kraju każdy czuł się u siebie.

i by dla każdego znalazło się miejsce przy piecu:)

A także, by jeziora i lasy na zawsze były wspólną własnością, którymi każdy może się cieszyć, ale i o nie dbać.
O mały włos (gdybym wierzyła przedwyborczym obietnicom i temu, że posłowie mają jakąś siłę sprawczą) zagłosowałabym na pana z ulotki w skrzynce, który obiecywał, że jeziora staną się dobrem wspólnym dla okolicznych mieszkańców i turystów, że będzie można w nich wędkować a nie, jak teraz, że są własnością urzędników. Jakby jeszcze obiecał, że sprawi, iż prawo wodne nie będzie w tym kraju przepisem martwym, dałabym mu krzyżyk!:)

Przeszłam się wczoraj z szajką na drugą stronę posesji sąsiadów, a tam jeszcze gorzej - tam pies jest zły a tabliczka z daleka wygląda, jakby ostrzegała, że płot pod napięciem:(

a tak z drugiej strony (przypominam, że tabliczki ostrzegające chętnych, by przejść, na zasłoniętej furtce)

Że też nikomu z mieszkańców i przyjezdnych to nie przeszkadza! Że też nikt się nie buntuje, że mu jakiś łepek z przerośniętym prawem własności grodzi i grozi tam, gdzie wolno przechodzić. Ludzie, przecież to nasze wspólne jezioro, wspólny brzeg. Nie dość że wam zabronili łowić w nim ryby, bo ryby tylko dla wybrańców, to jeszcze nie możecie sobie pospacerować wzdłuż brzegu! Czemu wam to zwisa?
Przecież to nie jest TYLKO NASZ problem. To nie sąsiedzki konflikt. To bezprawie i jawne lekceważenie wszystkich, którzy korzystają z jeziora. Nie wkurza was to, co dzieje się idąc brzegiem od strony plaży publicznej?
No tak, ale to już ustaliliśmy. Ludzie są różni.

nam zwisają winogrona przy Domku. Pamiętacie jakie były ledwo żywe, najpierw w wiadrze, gdzie przeczekiwały remont fasady, potem odchorowały a w tym roku.. proszę bardzo, jędrne i słodkie, a i tak brak na nie chętnych:(

Albo kiedyś wydawali się podobni, a okazali się tacy różni… Jak z drewnochronem:) Kupujemy od lat niebieski. Najpierw po prostu był w ofercie jednej z firm. Potem przestano produkować, wykupiliśmy wszystkie tajne zapasy z magazynów a teraz robimy w mieszalni. Efekt taki, że za każdym razem przyjeżdża inny kolor. Dopiero po wlaniu 4 buteleczek mixola blue, zaczyna być właściwy.

to niby tym samym kolorem malowane, fakt, drewno też różne, ale bez przesady

nie ma to jak mixol!

Czasem jednak tak różni, a się można dogadać!

Na pocieszenie powyborcze piękna jesień po pięknym lecie:

tylko jezioro niedługo całkiem wyschnie:(

Życie podwórzowe kwitnie:

kwitnie też krecia robota to tu to TAM, a więcej w albumie Dziś na podwórzu

Schody do nieba, czyli punkt obserwacyjny Lodzi, robią się przy nadzorze licznej ekipy specjalistów:

więcej w albumie Wczoraj była pracująca niedziela

W koło tak pięknie, że wpadłam w manię robienia zdjęć…

oba siedliska jak namalowane

zwłaszcza Domek na górce

i jak zwykle kończymy spacer nad jeziorem a dużo więcej zdjęć w albumie Taka piękna jesień

Pomału też przymierzamy się do domu z bala. Być może na przymiarkach się skończy, jak w wielu innych sprawach, ale bez tego domu naszą przyszłość w Zawadach widzę marnie.
Przedarliśmy się przez chaszcze skrywające stare kamienne fundamenty. Zmierzyliśmy, że dom miał powierzchnię 8 na 12 m, a budynek gospodarczy, stojący prostopadle do domu, tyle samo. No i nasza wspaniała piwnica-sklep.

tu, w dole stał dom

tył domu wychodził na tę łączkę

to wzniesienie po prawej to sklep, dalej widać Domek na górce

fundament domu po lewej stronie schodów

schody - aż pięć stopni

sklep obok domu, a więcej większych zdjęć w albumie Gdzie postawimy dom z bala

W niedzielę za to pojechaliśmy na koncert naszego ulubionego ostatnio polskiego zespołu, czyli The Fuse. Niebawem mamy dostać materiał, który panowie nagrywali w naszej wiacie. Koncert był w Giżycku. Na plakatach było że o 20.00, tymczasem okazało się że o 19. Problem w tym, że o 19 to ja kończyłam pracę. Ale nasz ulubiony klawiszowiec i kompozytor zadbał o nas i zarządził, że dla specjalnych gości ma być tak, jak na plakacie. Koncert był super. A my zostaliśmy z odwieczną na ten temat refleksją - ile jeszcze takich zespołów błąka się po świecie wypartych przez miałką komercję.

wyjechaliśmy z Giżycka z bezcenną płytą (prawy górny róg!!!)

I na koniec smutne tak było/tak jest:(

Komentarze

Monika, North Carolina, 2015/10/28 00:12
Po pierwsze primo: DEMOKRACJA! Wiec czas bycia kosmita musi byc, skoro wiekszosc tak wybrala. I juz.

Po drugie primo: Nie zalapuje tego, ze "Jedni (np. ja) za każdym razem odczepiając sznureczek od herbaty ekspresowej urywają papierek do trzymania..." - Urywaja? A co powinno sie z tym papierkiem robic? Tapetowac kuchnie? Czy odkladac na makulature?

Po trzecie primo: NIESAMOWICIE piekne obrazki dzis sa. Widac dobrze, ze Domek Na Gorce stoi na gorce! Gorka uwidoczniona bardzo ladnie, wyraziscie. Oba siedliska w ogole prezentuja sie tak malowniczo, jak z bajki.
ania, 2015/10/28 11:15
Ad pierwsze primo: do tej pory nawet kosmici, niedużą, bo niedużą, ale swoją reprezentację w sejmie mieli, a teraz znowu jak w PRL - jedna oczywista oczywistość. Podobno Bismarck powiedział kiedyś, że dać Polakom rządzić, to się sami wykończą. Tak właśnie myślę o polskiej demokracji.

Ad drugie primo: zanim się papierkiem do trzymania kuchnię wytapetuje, to się za niego trzyma i wkłada torebkę do wrzątku i za ten sam papierek wyjmuje szczura. Jak się go urwie przed zamoczeniem torebki to jest bieda - trzeba sznurek palcami z zaparzonej herbaty wyławiać. Ponieważ sznureczek jest przyspawany do torebki i trzeba go przed użyciem od niej odspawać, robiąc to zawsze urywam papierek no i jest bieda. Kapewu?
Swoją drogą dyskusja na temat co się robi z papierkiem po wyłowieniu szczura kończy się nie tyle problemem, co z papierkiem, a co ze sznureczkiem:) Papierek na makulaturę, szczur do kompostu (o ile jest w papierowym a nie plastikowym czy "jedwabnym" kondoniku), ale gdzie sznureczek??:) Łatwo z tego zrobić prześmiewanie recyklingu.

Ad trzecie primo: pełna zgoda
Monika, North Carolina, 2015/10/28 14:56
Oj-tam, oj-tam... Demokracja zawsze ma bolaczki. U nas juz od 2009 miala byc pozytywna zmiana, bo Obama jechal w kampanii na hasle "change". Ze niby wszystko zmieni na lepsze. A teraz po drugiej kadencji juz mu tylko mowia "Obama, just keep the change!" (Zatrzymaj drobne, reszte!" - gra slow: tak sie mowi do kelnera, zeby wreszcie sobie poszedl won).

Sznureczek proponuje do pieca lub do kominka. Zmniejszanie odpadow przede wszystkim!
Ewa U., 2015/10/30 00:04
Przychylam się do zdania Bismarcka. Może za chwilę samo się wykopyrtnie. Szkoda, że takim kosztem.
hippolit kwass, 2015/10/31 22:16
Hey Belfegor.
ciesze się że się trzymasz.
I zapewne jak inni czujesz,że powietrze ma inny smak. Tak, taK,. To tak właśnie pachnie nasza świeżo odzyskana wolność !!!!
Tu w końcu można oddychać pełną piersią i ronić łzy wdzięczności naszym '' niepokornym, niezłomnym i powstańcom warszawskim'' za walkę i za wyzwolenie.

Słowa nasze, nawet co ważniejsze słowo
ściera się w użyciu, jak ubiór, co sparciał.
Chcę, by zajaśniało na nowo
najdostojniejsze ze słów - partia.


demokracja - to dziwne i czasem gorzkie danie.
tak że raczej mój drogi trzymaj się swojego menu.

Dużo spaceruj, ciesz się widokami i ostrożnie z mięsem.
PS uprzytomnij swoim, że właśnie JAHWE obniża poziom wód jeziornych by umożliwić spragnionym spacer brzegiem, wyznawcom uniemożliwić trwanie w grzechu.
ania, 2015/11/01 00:05
Hippolicie, Ty też trzymasz formę! I trzymaj się tak dalej!
Skomentuj:
LCIQU
 
 
zyjemy_dalej.txt · ostatnio zmienione: 2016/11/27 23:22 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika