30 marca 2021

Zamiast życzeń wielkanocnych SESJA RADY GMINY

Jest 1.22, to będzie moja kolejna nieprzespana noc. Jestem tak zdruzgotana dzisiejszą sesją rady gminy, prymitywizmem, zacofaniem, chyba po prostu głupotą, bo nie mam złudzeń co do zdolności do głębszej refleksji, zarówno wielu okolicznych mieszkańców jak i „naszych przedstawicieli” w gminie, że o śnie nie ma mowy. Jestem przerażona, że mam tu żyć. Jestem wściekła i zrozpaczona. I chcę, abyście o tym wiedzieli ci, którzy są tego powodem. Bo w przeciwieństwie do wielu z was, uważam, że należy mówić o swoich uczuciach, gdy ktoś nas krzywdzi, nie liczy się z nami, nie szanuje naszych elementarnych potrzeb i praw i wykorzystuje swoją pozycję do niszczenia naszego życia. Spytacie po co? Że przecież to do takich ludzi nie dociera? Że są przekonani o swojej racji, albo jeszcze gorzej – triumfują, gdy pokazujemy, że zdołali nas dosięgnąć? Ale to ich problem, nie mój. To ich brak dojrzałości psychicznej, ich zaburzenia, ich problemy, a że tego nie widzą, to jeszcze ich większy problem. A więc po to, by inni wiedzieli, ci, co widzą i rozumieją. By wiedzieli kim są tamci.

Przyznam, że nie od razu obejrzałam film z sesji rady gminy (nie jestem w stanie pisać dużą literą, bo nie mam krztyny szacunku ani do tego ciała urzędniczego ani do funkcji wójta w naszej gminie). Sesja w dniu 30 marca 2021, godz. 12:00 w sali konferencyjnej Urzędu Gminy w Kowalach Oleckich jest do obejrzenia tu:

od ok. 40 minuty

Wiedziałam, że odchoruję, gdy obejrzę. Wystarczyły mi już opowieści tych, którzy oglądali, żeby poczuć duszącą bezsilność. Zebrałam więc je do kupy i cytuję po cenzurze. A po nocnym odtworzeniu powyższego filmu pozwalam sobie dodać również własne.

No i niestety stało się to co przewidywaliśmy – nasza zacofana gromada radnych i równie prymitywnie pojmujący strategię rozwoju gminy wójt Krzysztof Locman odrzucili wszelkie wnioski i petycje przeciwko zalewaniu bruku asfaltem a nawet te o referendum czy konsultacjach.

W prymitywny sposób zmanipulowana sesja rady gminy.
Ani słowa o petycji, w której było ponad 1100 głosów z całej Polski i nie tylko, przeciwko asfaltowi na bruku, jedynie głosowanie za jej odrzuceniem (w tym wypadku wstrzymały się 2 osoby, ale i tak trafią na baner z nazwiskami barbarzyńców, którzy zniszczyli wieś). Za to dokładnie podano ilość głosów (124) z petycji za asfaltem oraz padały stwierdzenia, że znaczący wpływ miały głosy mieszkańców. Jednocześnie mówiono, że konsultacje społeczne nie mają znaczenia, jako usprawiedliwienie faktu, że większość mieszkańców, głównych zainteresowanych, nie została wysłuchana a ich prośby odrzucone.

Wszystkie argumenty, które były niewygodne a na które radni nie mieli odpowiedzi, zostały pominięte, za to przewodnicząca rady Teresa Truchan wznosiła się na swoje wyżyny intelektualne w zbijaniu tych argumentów, na które wydawało jej się, że odpowiedź ma. Niestety nikt nie odniósł planowanego wrażenia, wręcz odwrotnie, bo gdy ograniczony człowiek chce uchodzić za światłego, słabo to wychodzi. Pani ta pokazała swój poziom odpowiedzią na tytuł filmiku kręconego przez Roberta „Primum non nocere” – „Czyńcie sobie ziemię poddaną”. Ten kompromitujący antropocentryzm nie przystoi przewodniczącej. Zdanie od dawna uznane za świadectwo chrześcijańskiej arogancji i braku szacunku dla Ziemi uważane jest za główny powód degradacji przyrody i nieodwracalnych zniszczeń naszej planety. Ta pani i ci, którzy uzurpują sobie prawo do takiego traktowania Ziemi, zatrzymali się w rozwoju na etapie niemowlęcia, które zaspokaja się bezmyślnie, bez świadomości, co niszczy, jak męczy matkę, ale o ile niemowlę ma do tego prawo, to już nieco starsze dzieci, jeśli rozwijają się psychicznie prawidłowo, zaczynają widzieć jakim kosztem zaspokajają własne potrzeby, czują się winne i dokonują wyboru - na tym polega dojrzałość psychiczna. Nasza matka Ziemia ledwo zipie, a osoby pokroju tej pani nie widzą, co czynią, żyją w niemowlęcym samozadowoleniu. Argumentowanie publicznie na sesji gminy, że ludzie mają sobie podporządkowywać przyrodę, a ta ma człowiekowi służyć, czyli słowami od dawna piętnowanymi przez troszczących się o przyszłe pokolenia (nie ma pani wnuków?), to naprawdę wstyd. Nóż się w kieszeni otwiera na tak prymitywne poglądy. One właśnie zaprowadziły nas tu, gdzie jesteśmy, w maseczkach z perspektywą życia na zdewastowanej planecie. Tej pani polecam prezentację Joanny i Jeffa.

I te przechwałki, jak to wójt dba o przyrodę, i sam wójt z tekstami „drzewa umierają naturalnie, nie przez asfalt”… Zapomniał wójt o trzystuletnich dębach w alei cmentarnej w Cichach, które umierają, bo je zalano asfaltem? Szkoda, że pan, panie wójcie nie zająknął się o odpowiedzi prof. Dolatowskiego na te wszystkie pana argumenty, jak to trawkę zasiejecie na poboczu i będzie git. I jak to drzewa nie ucierpią, bo mają korzenie takie wspaniałe, że sięgają daleko za asfalt. To jest to pana „szczególne traktowanie przyrody”? No i nikt nie pisał w petycjach z tego co wiem o wycinaniu pomnikowych drzew, po co to kolejne przekłamanie publicznie głoszone? Naprawdę jest pan mądrzejszy i pani przewodnicząca, wiecie lepiej od profesora dendrologa, co czeka te drzewa pomnikowe? Pomnikowe a nie „niemal pomnikowe”. Po co to NIEMAL, skoro mają wymiary pomników przyrody? Fuj, na te manipulacje słowne, na te pomijanie prawdy!

Kolejna pani, Wanda Obuchowska wystąpiła w imieniu mieszkańców, którzy żyją tu od dawna i czekają z utęsknieniem na asfalt. Ja tu też proszę pani żyję od dawna. 22 lata to zbyt krótko? Dlaczego pani Obuchowska pomija mnie i większość właścicieli nieruchomości w Zawadach? Bo nie są jej znajomymi?

Szkoda, że rada gminy zajęta jest głównie sobą. Nie szanuje woli i potrzeb wszystkich mieszkańców i nie pytała i nie pyta o zdanie w tak kluczowej sprawie, zwłaszcza w dobie pandemii, gdzie ludzie zajęci są utrzymaniem się przy życiu, a nie czytaniem gminnej strony. Bierze pod uwagę tylko tych, którzy pozwalają jej uchronić się przed finansowymi konsekwencjami swoich błędów i utrzymaniem znanej w tej gminie taktyki „rączka rączkę myje”. „Piękny” to widok, gdy radni jak niemowy nie mają żadnych uwag. Nikogo to nie obchodzi, co się stanie z ich sztandarową, turystyczną wsią i żyjącymi tu ludźmi? Naprawdę dla tych kilkunastu sekund wiezienia tyłka na plażę parę razy w roku wolicie zniszczyć unikalny mazurski krajobraz? Naprawdę macie to gdzieś, jedynie jedna osoba śmiała wstrzymać się od głosu? A reszta co? Bezmyślni klakierzy wójta? Chyba nie na tym to polega, że rada gminy sobie robi dobrze, tylko przede wszystkim dba o ludzi, np. nie tworząc konfliktów między mieszkańcami. A właśnie to zrobiła. Krótkowzrocznie, bez wyobraźni i jakiejkolwiek wiedzy o stosunkach międzyludzkich we własnej okolicy stworzyła konflikt, który będzie się ciągnął do końca naszych dni.

Co ciekawe, nie było mowy, że petycję za asfaltem podpisali mieszkańcy Zawad i Cichej Wólki, choć to jedyne wioski, które mają jakiś ważny powód za czy przeciw, za to wymienione były Sokółki, Żydy, Szwałk i Jabłonowo, jako wsie żywotnie zainteresowane asfaltem w Zawadach. Bo niby ta droga poprawia ich warunki bytowe, przez Zawady muszą do pracy jeździć, do szkoły i jest im ten asfalt niezbędny. Z tego co wiem, to do pracy jeździ tędy z Jabłonowa tylko pani Kasia (ale nikt nie śmiał do niej pójść z petycją;)), a z Sokółek i Żydów to nie wiem, gdzie do pracy i szkoły jeżdżą przez Zawady, bo raczej w przeciwnym kierunku, a ze Szwałku mają lepszą drogę do jeżdżenia.

Droga alternatywna, która ma sens, zachowuje historyczną wioskę jako turystyczny klejnot gminy, i naprawdę poprawia jakość życia, ani nie powstała w „mądrych głowach” gminy, ani nikt nie spytał mieszkańców. Kłamstwo, że to zostało przegadane z mieszkańcami, jest kłamstwem wierutnym pani Truchan. Mowa była TYLKO O ASFALCIE NA DRODZE ZAWADY-SOKÓŁKI, nikt nigdy nie mówił o asfalcie we wsi! Ładnie tak kłamać publicznie na YouTubie?

No i kolejna manipulacja - film, który nakręcił Robert, został puszczony tylko w części, tak, by nie pokazać drogi, którą zmuszeni jesteśmy jeździć, a która się do jazdy nie nadaje i na której prosiliśmy o asfalt, zamiast na drodze znikąd donikąd. Pokazano tylko tę część, którą się jedzie całkiem w porządku za wyjątkiem ubytków w bruku, który, jak napisaliśmy we wniosku, chcemy z własnej kieszeni (i z zrzutki) naprawić. Ale nikt się na ten temat nie zająknął!!! Odrzucono wniosek o referendum, którą drogę wolą mieszkańcy Zawad i Cichej Wólki, mający nieruchomości w naszej wsi, jak i wszystkie inne prośby, petycje za zachowaniem bruku, drzew i bezpiecznej drogi dla pieszych nad jezioro. Zmusiłoby to gminę do przyznania się do błędu i beknięcia finansowo. Tak, o tym pani przewodnicząca nie omieszkała powiedzieć, że gmina poniosła już koszty, więc ta sesja to była fikcja, z góry przesądzona, bo nikt nie narazi urzędników, którzy pochopnie podjęli decyzje. Zastawili się prawem, które nie skaże ich za niegospodarność, choć ta droga to rażący jej przykład, pomijając wszystko inne. A nasze petycje nie zasługują na uwzględnienie. No mają prawo. A jak nie mają, to nikt nie ma czasu i nerwów się z nimi sądzić. Tylko gdzie jakaś wrażliwość społeczna, dotycząca zasobów lokalnych, prawdziwa troska o gminę i mieszkańców, nawet wbrew populistycznej woli, bo przecież po to mamy władzę, by była mądrzejsza, bardziej przewidująca od prostego ludu…

Niestety. Kolejny raz doświadczamy, tym razem na szczeblu lokalnym, zacofania i arogancji władzy, populistycznej retoryki i polityki, rodem z władzy PIS a podobno nasz wójt tak PISu nie lubi. Potwierdza się mechanizm projekcji;)

Nie tylko ja. Osoby które sesję rady gminy obejrzały czują się bezsilne, wkur… i/lub zrozpaczone. Czyli polska norma traktowania obywatela.

PS. Tu mój apel w całości, możecie go sobie tu porządnie przeczytać, bo pani przewodnicząca nie umiała. A tu niektóre inne petycje nie zasługujące na uwzględnienie oraz pominięte milczeniem pisma:

odrzucona petycja pierwsza

odrzucona petycja druga

mój list do wójta

jeszcze raz opinia profesora Jakuba Dolatowskiego

odpowiedź prof. Dolatowskiego na odp. wójta (na jego opinię) wykorzystana w piśmie do RDOŚu a to jego odpowiedź do mnie, gdy zapytałam, czy mogę zamieścić:

oczywiście, Aniu, możesz (i bardzo chciałbym, by tam była - CAŁA moja opinia, nieokrojona pod jakimkolwiek kątem, a więc także pełna emocji i osobista) dać tam moją opinię w kwestii asfaltu.
My/ja - jesteśmy tu wszystkim dogłębnie zrozpaczeni (tzn., mniej nawet kwestiami niszczenia prawa, struktury państwa - to - daj Boże - da się w okresie kilku lat naprawić), ale niszczeniem przyrody (rąbanie lasu przybrało - to tu widać niezwykle wyraziście, u nas - skale apokaliptyczną) i dusz ludzi (które i tak nie kołaczą się w tych 30-40%. Mieszkam w gminie trzeciego po Radziłowie i Jedwabnem pogromu z II wojny, i to widać tu w KAŻDEJ decyzji i rozmowie mieszkańców.

*

To samo co kopiuję na dole, na FB:

Dyskusja

z FB, 2021/03/31 04:09, 2021/04/02 10:35
Jacek Z: To jakaś zmowa, wszystko odrzucili, nawet konsultacje społeczne. Właściwie nikt się nie wypowiedział oprócz jednej Pani po lewej, która jest za asfaltem. Jakie było w takim razie uzasadnienie na komisji skarg i zażaleń dla nieuwzględnienia petycji i wniosków choćby wniosku o konsultacjach społecznych? Nie rozumiem tego. Nawet nie skomentowali utraty zabytkowego bruku. Mam wrażenie, że za wylanie tego asfaltu ktoś zgarnie grubą kasę.

Nelka T: Petycję podpisałam jako trzecia osoba, udostępniałam gdzie mogłam, mało tego, jak sobie przypomniałam, jak władze mojego miasta potraktowały moją petycję dotyczącą akurat programu zapobiegania bezdomności zwierząt, to tak po prostu wściekło mnie to i zatkało. Jadą po nas jak walec, festiwal głupoty, arogancji, niekompetencji trwa w najlepsze. A ja powoli tracę nadzieję, że doczekam zmiany. Ledwo ten kraj zaczynał się stawać choć trochę europejski, ledwo.

Zbigniew S: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" - co za wzloty intelektu i ducha przewodniczącej rady gminy Kowale Oleckie

Marysia S: Nie mozna sie zwrocic gdzies wyzej, to jest zabytek ma powyzej 50 lat, dlatego pałac kultury jeszcze stoi 😉

Sylwia S: Ech, jakoś wierzyłam, że się uda... 🙁 Podpisów było naprawdę dużo! Szkoda bardzo tego bruku. Niestety jak coś nie znajduje się w rejestrze, czy chociażby w ewidencji zabytków, to dla urzędników zabytkiem nie jest. Od lat sprawę utrudnia w takich przypadkach fakt, że wpis do rejestru robi się na wniosek właściciela. Często się ta forma akurat sprawdza, ale nie w tym przypadku. Ktoś miał zarobić ... i zarobi! A potem zarobi jeszcze raz wycinając suche drzewa. A potem trzeci raz robiąc nowe nasadzenia. A potem będzie je przez kilka lat doglądał itd itp. Tego co da asfalt stary bruk, jak widać nie da. Mieszkam w okolicy, gdzie tradycje zadrzewieniowe pochodzą z czasów gen. Chłapowskiego. Część z nich udało się w latach 90tych wpisać do rejestru jako dobro narodowe prawem chronione. Koledzy z naszego Instytutu przeprowadzili badania nad tematem w całej Wielkopolsce. Wyniki ją przerażające, choć mówią o wycinkach jedynie w ostatnich latach! Są miejsca, gdzie z krajobrazu rolniczego stepowiejącej Wielkopolski zniknęło w ciągu kilku lat ponad 40% zadrzewień liniowych! Działania gnidy Szyszko długo będą się nam odbijać czkawką. A sesja zorganizowana zgodnie z przepisami w czasie epidemii? U nas od miesięcy wszystko zdalnie.

Monika O: Irracjonalne to wszystko, krótkowzroczne - zamieniać niszcząc jednocześnie miejsca o niebanalnym uroku i atmosferze - dla czego tak naprawdę? Wygody? Nie do uwierzenia...a jednak np. lessowy Wąwóz Czarny w Kazimierzu Dolnym wyłożono betonowymi płytami - zniszczono bo wąwóz leży poza obszarem zabytków a droga ma status publicznej - by "lepiej się jeździło"...

Jacek Z: A w Koszalinie odwrotnie. Właśnie zerwano asfalt na jednej z ulic w zabytkowej część miasta i odkryto stary poniemiecki bruk. https://gk24.pl/rozpoczal-sie-remont-ulicy-pilsudskiego-w-koszalinie-odslonieto-stara-kostke-brukowa-zdjecia/ar/c1-15516933
Rozpoczął się remont ulicy Piłsudskiego w Koszalinie. Odsłonięto starą kostkę brukową [ZDJĘCIA]
GK24.PL
ja: Agnieszka ze skrzyżowania wieści, że nasze wnuki też będą zdzierać ten asfalt, to samo dzieje się na Śląsku, ale to przykry dowód na to, jak beznadziejną mamy gminę 🙁

Jacek Z: No i czym się przysłuży asfalt w Zawadach mieszkańcom Szwałku, Żydów, Jabłonowa czy Sokółek? Przecież przez Zawady nawet autobus szkolny nie przejeżdża, nie ma nawet sklepu. Pozostaje chyba tylko robić dokumentację starego bruku dla przyszłych pokoleń. Może oni docenią jego walor i znaczenie.
ja: tym się przysłuży, że kilkanaście sekund przewiozą tyłki po asfalcie kilka razy w roku nad jezioro
Jacek Z: To już chyba wójt z serialu rancho jest lepszym gospodarzem.
Ewa S: jest Pan słabo poinformowany,jeździ autobus szkolny tyle lat,a do nas tą drogą jeździ od lat dziesięciu,dwa a nawet trzy razy dziennie.Pozdrawiam.
ja: doprawdy? jedzie przez zawadzki bruk przez wieś? wydawało mi się że przejeżdża tylko przez skrzyżowanie, nigdy w życiu nie widziałam szkolnego autobusu na drodze, o której mowa
Ewa S: doprawdy...jak jedzie z Cichej Wólki rano na Zawady do nas pod las to niby którędy?Przez wioskę całą.
ja: a to biedny ten autobus, jakże by się ucieszył z drogi w tej drugiej wersji!

Krzysiek K: Eh 🙁

Anna K: A w Konstancinie pod Warszawą właśnie zrywają asfalt, żeby odsłonić zabytkowy bruk w ramach akcji rewitalizacji. I to by było tyle tytułem komentarza.

Brtk S: Pisałem list do wójta z prośbą m.in. o zapoznanie radnych z filmem w całości i rozważenie na sesji alternatywnego przebiegu drogi. Rozumiem że rozważań nie było a filmu był kawałek.
Robert: tak właśnie było na sesji głuchoniemych a jedna pani tylko zabrała głos w stylu łubudubu niech nam żyje prezes naszego klubu
Monika, North Carolina, 2021/03/31 17:17
Dzis juz drugi raz tu sie wpisuje, moze tym razem nic mnie nie wygoni. Napisalam dosc dlugi post, pelen emocji, ale jako ze juz mi one nieco opadly - chyba nie uda mi juz sie odtworzyc mojego poprzedniego wzburzenia w calosci. Bo moj post zjadl Hosting Maintenance i teraz napisze tylko ze 2-3 glowne zdania z pierwszego wpisu ;-)
Zazdroszcze Ci, Aniu, ze dopiero TERAZ masz takie uczucia: "Jestem przerażona, że mam tu żyć. Jestem wściekła i zrozpaczona." Ja takie slowa do siebie mowilam ~35 lat temu. Takie poczucie bezsilnosci przezywalam bardzo bolesnie, bo chodzilo mi o normalne zycie, gdy bylam u progu doroslosci. Gdy zaczynalam juz zycie na powaznie, na tzw. swoim - nikogo nie obchodzily moje zamiary, problemy, potrzeby, marzenia, prawa - co bylo naprawde strasznie, niezwykle przygnebiajace. Az ciezko mi do tych czasow wracac myslami.
Jednak nie depresjonuj sie. Masz cudowna rodzine, piekna posiadlosc, fajne zwierzaki. Warto wtedy zamknac sie w kokonie wlasnego mikroswiata, chociaz na pobliskiej drodze wkrotce bedzie asfalt, zamiast starego, historycznego bruku. Szkoda zdrowia i nerwow na walke z wiatrakami.
ania, 2021/03/31 20:07
Z jednej strony masz rację Monika, z drugiej - w takiej sytuacji będąc wybrałaś ucieczkę do lepszego wówczas świata. Miałaś wybór. Ja już nie mam.
Mieszkanka, 2021/03/31 19:56
Chyba nikt nigdy pani (ma być małą literą) nie wytoczył sprawy o zniesławienie i fałszywe oskarżenia. W sieci nic nie ginie, a skoro uważa się pani za osobę z wyższą inteligencją to powinna pani o tym wiedzieć. Bardzo brzydko. Czy walczyła Pani o inną zalaną drogę, czy tylko o swoją, bo nie chcę Pani ruchu przy swoim domu? Przypominam pani "psycholog", że żyje pani w określonej społeczności, której dobro większości ma być brane pod uwagę, a nie jednostki z przerośniętym ego.
ania, 2021/03/31 20:03, 2021/04/01 23:24
Jak łatwo odczytać kto to napisał. Trzeba było sobie darować anonimowy nick. Ma pani słabe pojęcie o zniesławianiu - jest wolność słowa, dopóki wyrażam swoje uczucia i myśli mam prawo to robić.
Nie jestem psychologiem to po pierwsze. Nawet w cudzysłowie (ale to trzeba umieć rozróżniać). Po drugie tak - nieraz walczyłam (i walczę) o sprawy nie będące pod moim domem, ta droga też pod moim domem nie jest. Po trzecie żyję tak samo ze społecznością jak ta społeczność ze mną i jestem taką samą ważną większością jak ta, którą ma pani na myśli. Większością mieszkańców Zawad Oleckich, którzy nie chcą asfaltu w debilnym miejscu. Większością jedynych, którym ta droga sprawi problem i zniszczy ich świat, który wybrali, a nie się tu urodzili. Mamy takie same prawa by nas szanować, brać pod uwagę. A przerośnięte Ego to raczej pani projekcja, o ile wie pani, co to.
Mieszkanka, 2021/04/02 00:38
Bo teraz jest czas obajtków...
ania, 2021/04/02 09:53, 2021/04/05 13:13
Kobieto zlituj się i nie pogrążaj. Właśnie wyszła na wierzch twoja zawiść i kompleksy, główny powód dążenia do zalania drogi asfaltem.

A to kilka życzeń wielkanocnych od różnych obajtków:

Wszystkiego dobrego. Bardzo mi przykro, czytałam i kawałek tej sesji widziałam i nie chcę więcej widzieć. Trzymajcie się.

Składamy Wam serdeczne życzenia przede wszystkim zdrowia. No i turystów.
Bardzo nam przykro z powodu tych skrajnie idiotycznych decyzji władz. Droga do Was miała urok. Daje wrażenie odosobnienia i spokoju. Asfalt to zepsuje a poza tym sprowokuje nieodpowiedzialnych kierowców do brawury... Szkoda....

Bardzo mi przykro z powodu drogi ale mimo wszystko życzę dużo spokoju i słońca przez cały rok !!!

Przykro mi. Wszystko zalać betonem :(

Życzymy Wam dużo, a nawet bardzo dużo zdrowia i siły do życia w tych okolicznościach „przyrody”.
Jak to mówią głupota ludzka nie zna granic (i otacza nas z każdej strony).
Mamy nadzieję że jak najszybciej przyjdą lepsze czasy i lepsi ludzie, którzy będą rozumieli konsekwencje swoich czynów.
Jeszcze raz WSZYSTKIEGO DOBREGO.

Mamy nadzieję, że to co złe przeminie, głupota ludzka przegra z rozumem i dobrą wolą, a w Zawadach będzie coraz więcej takich wspaniałych, zaangażowanych we wspólne dobro ludzi jak Wasza szajka!
Trzymajcie się i nie dajcie się! Głosowaliśmy za pięknym brukiem, nie wyszło, wielka szkoda.

Widziałam, czytałam i nie mam słów. Jakby ktoś napluł Wam w twarz i odwrócił kota ogonem. Liczyłam na cud, że jednak da się ten bruk uratować. Niech ich trafi szlag i piekło wreszcie pochłonie ten przeklęty bajzel, bezmyślność, głupotę i okrucieństwo. Czego Wam z całej duszy życzę. I sobie.

Radosnych i spokojnych świąt. Przykro nam z powodu przegranej sprawy, chociaż może jeszcze nie wszystko stracone...?

Przykro nam ogromnie, że się nie udało...
Wielka szkoda, że brukowana aleja zniknie dla Was i dla nas!!! Bardzo szkoda tych pięknych drzew!!!
Mimo wszystko życzymy Wielkanocnie jak najwięcej radości, spokoju i zdrowia, zdrowia, zdrowia (wzmocnione covidowo) i wiosennej nadziei w sercu.
Pozdrawiamy Świątecznie z jesiennej Canberry.

Niech się Pani nie poddaje - może można sprawę nagłośnić? Telewizję zaprosić? Może Sprawa dla reportera to jest? Może gdzieś do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, albo do Ochrony Środowiska? Żeby sprawa była dalej w toku. Wiem, że ręce opadają nad tymi zidiociałymi członkami rady i to jest strasznie smutne, ale proszę, niech Pani walczy dalej i zmobilizuje tych ludzi na miejscu, którzy są przeciw asfaltowi.
Może można oprotestować tą decyzję, bo nie pokazała ile było podpisów przeciwko? Może jakiś prawnik mógłby pomóc.
Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo trzymam kciuki za ten bruk.
Wiesław Witter, 2021/04/03 19:29
Wygląda na to, że zarówno Pani Przewodnicząca, jak i Pan Wójt oraz cała "wysoka" Rada nie zaszczepili się przeciw odkleszczowemu zapaleniu mózgu. Zbędny jest dalszy komentarz.
Ewa N., 2021/04/04 11:00
Brak słów, jakie społeczeństwo, tacy decydenci: niewyedukowani, uwstecznieni, zacofani i aroganccy. Trzeba im patrzeć na ręce i przypomnieć w odpowiednim momencie oraz pociągnąć do odpowiedzialności za złe decyzje. Tak, nic nie ginie w Internecie, dobrze, że sesje są upublicznione i nagrywane. Całkowitym skandalem jest manipulacja faktami, takie działania są niedopuszczalne w wykonaniu urzędników będących przedstawicielami wszystkich mieszkańców, całej społeczności lokalnej, a nie wybrańców. Biorą nasze, publiczne pieniądze, a czynią zło. Wstyd!
Hipolit Kwas, 2021/04/07 11:17
Światło przygasa.
Kończą się czasy oświecenia.
Nadchodzą ciemne dni.
Wpisz swój komentarz:
Q A L D Y
 
 
zamiast_zyczen_wielkanocnych_sesja_rady_gminy.txt · ostatnio zmienione: 2021/06/04 06:36 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika